Sybir

Dostępność: mała ilość
Cena: 22,05 zł 22.05
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni

Opis

Przedstawione losy mojej rodziny nie są zmyślone. Są prawdziwe, zgodne z faktami spisanymi w notatkach prawie dzień po dniu. Ojca, matkę i trzech synów wywieziono na Sybir tylko dlatego, że byli Polakami.

 

Do zgnębienia człowieka wcale nie są potrzebne obozy typu niemieckiego. Nie są potrzebne straże ani piece krematoryjne, ani więzienia. Są miejsca na ziemi, gdzie mówi się „żyć budziesz nu lubwi nie zachoczesz", co w tłumaczeniu brzmi „żyć będziesz, ale nawet miłować nie zechcesz".

 

Dzięki notatkom, dzienniczkom spisywanym prawie dzień po dniu przez ojca, matkę i synów, można opisać historię tragizmu rodzin w nieludzkim ustroju komunistycznym i na nieludzkiej ziemi. W tym opracowaniu więcej jest zdań tych, co cierpieli głód, chłód, poniewierkę, aniżeli moich.

 

To opracowanie poświęcam tym, którzy tam stracili życie, których groby zarosły trawą i którym już nikt nawet znicza nie zapali, ani nie powie naszych polskich katolickich słów „wieczne odpoczywanie racz im dać Panie”.

 

 

Recenzja:

 

Fakty historyczne o Polakach na Syberii są niby znane, ale sędziwy autor z okolic Żywca udostępnił czytelnikom książkę-dokument oparty na konkretach, dziennik katorgi – niezbędny w każdym bibliofilskim zbiorze gromadzącym niepodważalne fakty na temat dziejów nie tak dawnych, dotyczących zadekretowanej eksterminacji Polaków przez Rosjan.

 

Waldemar Warnicki (autor wspomnień pt. "Sybir") to dziś ponad dziewięćdziesięcioletni członek rodziny Sybiraków, który jako chłopiec został doświadczony tragedią sowieckich zsyłek. Po latach udostępnił niezwykłe, osobiste dokumenty z tamtego okrutnego czasu. Podtytuł "Sybiru" dookreśla miejsce katorgi i część familii autora: "Przeklęty Wierch Birgamag. Sybirska golgota rodziny Franklów." Książka zawiera ilustracje z prywatnego albumu biografa. To treściowy unikat na półce księgarskiej i w domowej biblioteczce. Obecnie wchodzi do sprzedaży jego kolejny nakład.

 

Waldemar Warnicki przedstawił dramatyczne losy swoich powinowatych z okresu II Wojny Światowej (po napaści na Polskę 17 września 1939 roku przez Stalina), dzieląc swą, wybiórczo potraktowaną autobiografię, na trzy rozdziały. Pierwszy jest rodzajem pamiętnika, który ukazuje gehennę rodziny ciotki autora, Stanisławy Sołtysik z domu Warnickiej, jej męża Alfreda, leśniczego, oraz trzech synów (Zbigniewa, Tadeusza i Bolesława). Skazanych na wywózkę tylko za to, że byli Polakami, a głowa domu została zaliczona do tzw. uzbrojonej inteligencji, bo Sołtysik miał dubeltówkę, zarządzał kilkoma gajowymi ze strzelbami, kwartałem niebezpiecznego dla wroga górskiego lasu i posiadał pokaźną leśniczówkę w osadzie Borynia przy miasteczku Turka nieopodal Przełęczy Użockiej w Bieszczadach Południowych pod granicą z Węgrami na Łemkowszczyźnie. Ciekawym epizodem z początku pamiętnika jest opis młodych Ukrainców z UPA gotujących się do mordów na Polakach i Żydach tuż przed nadejściem Rosjan.

 

Sam moment aresztowania Sołtysików o 2. w nocy z 9. na 10. lutego 1940 roku jest wstrząsający: bezwzględni napastnicy z NKWD, wykonujący "ukaz" z Kremla, mordują w obejściu, przebijając bagnetem i strzelając w głowę, przygarniętego przez gospodarzy przybłędę, ułomnego stajennego Wasyla, dopominającego się o zabranie go na podwodę z odjeżdżającymi opiekunami, których trzeba dostarczyć na stację i załadować do wagonu-krowiarki; traktują niedorozwiniętego jak ludzką mierzwę ("Won, mierzawiec!") nie nadającą się do przewidzianej eksploatacji; nie chcąc zawracać sobie kuternogą głowy (skoro nie istnieje na liście proskrypcyjnej rodu przewidzianego do "przesiedlenia"), ot tak po prostu pozbawiają go życia.

 

Następny rozdział to spisana przez biografa, na podstawie wspomnień drugiej ciotki, rzetelna relacja z wywózki rodziny Marii Frankl z domu Warnickiej. Artylerzysta w stanie spoczynku, chorąży Julian Frankl, zwany potocznie "generałem", kojarzony przez Rosjan z klęską Sowietów pod Warszawą w 1920 roku... – tego mściwe kacapy nie mogły przecież całemu jego patriotycznemu gniazdu familijnemu darować! Frankl miał takie oto zdanie o ZSSR: "Bolszewik to rosyjski chamski chłop, którego rewolucja zdegenerowała wolnością mordowania burżujów, panów i siebie nawzajem."

 

Autor: Zygmunt Korus

Więcej na stronie: http://naszeblogi.pl/52534-golgota-zsylki lub do pobrania poniżej (PDF).

 

Dane techniczne

Ilustracje / zdjęcia Archiwum prywatne Autora
Wydanie Pierwsze
Język oryginału polski
Format 145x205 mm
Ilość stron 140
Oprawa miękka
ISBN 978-83-7649-084-7
EAN 9788376490847

Opinie o produkcie (0)

Submit
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl